Archive for Styczeń 2012

Daisy von Pless – potomkini królów – wywód przodków księżnej

Zanim Jan Henryk XV von Hochberg, baron na Książu i Książę Pszczyński pojął 8 grudnia 1891 za żonę angielską piękność Daisy Cornwallis-West, dokładnie „prześwietlono” jej drzewo genealogiczne. Przywiązani do tytułów i form Hochbergowie musieli sprawdzić jak głęboko sięgają tradycje heraldyczne zubożałych Westów. Kolegium Heraldyczne przysłało potrzebne dokumenty, w której udowodniono pochodzenie narzeczonej m.in. od króla Anglii Henryka III z średniowiecznej dynastii Plantagenetów, a także króla Francji Filipa III z dynastii Kapetyngów. W willi przy Moniuszki 43 w Wałbrzychu zmarła więc w 1943 roku potomkini królów, której korzenie giną dziś w mrokach historii. Pokusiłem się o przetłumaczenie wywodu przodków Daisy przygotowanego przez Edwina Archdale Whitby w 1891 roku.

Henryk III, urodzony 10 października 1206 roku, zmarł 16 listopada 1272 roku, poślubił 14 stycznia 1236 roku Eleonorę, drugą córkę Raymonda Berengera, hrabiego Prowansji.

Ich czwarty syn Edmund, ustanowiony Earlem Lancaster, urodził się w 1245 roku, pojął za swoją drugą żonę Blanche, królową -matkę Nawarry, córkę hrabiego d’Artois.

Ich drugi syn Henryk (który zmarł w 1345 roku), poślubił Maud, córkę Sir Roberta Chaworth, rycerza; ich piąta córka Joanna wyszła za mąż za Johna, Lorda Mowbray z Axholme.

Ich syn i dziedzic, John, II Lord Mowbray został ścięty podczas swojej drogi do Ziemi Świętej w 1368, poślubił Elżbietę, córkę Lorda Johna Seagrave z jego małżeństwa z Małgorzatą, córką Thomasa de Brotherton, Earla Norfolk, syna Edwarda I, króla Anglii z jego drugiego małżeństwa z Małgorzatą, córka Filipa III, króla Francji.

Ich córka Eleonora, poślubiła Rogera De La Warr, który odziedziczył sukcesję po swoim dziadku sir Johnie De la Warr i stał się baronem De la Warr, który był w prostej linii potomkiem Jordana De la Warr z Warre Wike w Hrabstwie Gloucester (współczesnego królowi Henrykowi II).

Ich jedyna córka Joanna wyszła za mąż za sir Thomasa Westa (potomka sir Thomasa de West, współczesnego Edwardowi II), ich drugi syn sir Reginald West, odziedziczył tytuł barona De la Warr w 1427 roku i zmarł w 1450 roku, poślubił Eleonorę, córkę Henry’ego Percy, Earla Northumberland, pozostawił jednego syna.

Sir Richard West, II baron De la Warr, zmarł w 1476 roku, poślubił Katarzynę, córkę Roberta, Lorda Hungeford, z która miał pięciu synów i dwie córki.

Jego najstarszy syn, sir Thomas West rycerz Orderu Podwiązki, III baron De la Warr, za swoją pierwszą żonę pojął Elżbietę, córka sir Hugha Mortimera z Mortimer Hall w Hrabstwie Worcester. Z tego małżeństwa pochodził syn, sir Thomas West oraz trzy córki. Drugie małżeństwo zawarł z Eleonorą, córką sir Rogera Copley i z nią miał trzech synów oraz jedną córkę, zmarł w 1526 roku.

Jego sukcesorem był pierwszy syn, sir Thomas, który zmarł jednak w 1554.

Jego drugi syn z drugiego małżeństwa (z Eleonorą Copley), sir George West, poślubił Elżbietę, córkę sir Thomasa Mortona z Letchelade, z którą miał dwóch synów i jedną córkę.

Jego najstarszy syn, sir William West, został wydziedziczony Aktem Parlamentu za panowania Edwarda VI, ale potem przywróconym do dziedziczenia (również Aktem Parlamentu) z panowania Elżbiety i otrzymał potwierdzony patentem (z 5 lutego 1570) tytuł Barona De la Warr. Poślubił  Elżbietę, córkę sir Anthony’ego Strange z Chesterton w Hrabstwie Gloucester z którą miał jednego syna i trzy córki. Zmarł w 1595 roku, a sukcesje objął jego syn.

Sir Thomas West, baron De la Warr, któremu przywrócono tytuł i ziemie jego przodków w 1597 roku, zmarł w 1602 roku. Poślubił Annę, córkę sir Francisa Knowles, rycerza Orderu Podwiązki, z którą miał czterech synów i siedem córek.

Jego  najstarszy syn, sir Thomas West, baron De la Warr, był kapitanem-gubernatorem wszystkich zamorskich kolonii w Virginii, zmarł w 1628 roku. Poślubił Cecylię, córkę sir Thomasa Shirley’a z Wiston w Hrabstwie Sussex.

Jego pierwszy syn Henry, baron De la Warr, poślubił Isabellę, córkę sir Thomasa Edmundsa i mieli tylko jednego syna Charlesa.

Charles, baron De la Warr, zmarł w 1688 roku, poślubił Annę, córkę sir Johna Wylde, Wielmożnego Pana na Droitwich, z którą miał trzech synów i trzy córki.

Jego trzeci syn John odziedziczył tytuł barona De la Warr, zmarł w 1723 roku.  Poślubił Margaret, córkę Wielmożnego Johna Freemana, z która miał tylko jednego syna Johna.

John otrzymał 18 marca 1768 roku tytuł Earla De la Warr i wicehrabiego Cantalupe. Z pierwszego małżeństwa z Charlottą, córką Donagha Macarty, Earla Clancarty w Irlandii, miał dwóch synów i dwie córki.

Jego najstarszy syn, John, II Earl De la Warr, urodził się w 1729 roku i zmarł 22 listopada 1777 roku. Poślubił 8 sierpnia 1756 toku, Mary córkę generała Winyarda, z którą miał trzech synów i dwie córki.

Jego trzeci syn Frederick West, urodził się w 1767 roku, zmarł 22 marca 1852 roku. Poślubił (jako swoją drugą żonę) 31 maja 1798 roku Mary, córkę sir Richarda Myddletona, Wielmożnego Pana na Zamku Chirk, w Hrabstwie Denbigh, z nią miał tylko jednego syna.

Frederick Richard West, Pan na zamku Ruthin w Hrabstwie Denbigh, urodził się w 1799 roku, zmarł 1 maja 1862 roku. Poślubił 11 września 1827 roku (jako swoją drugą żonę) Theresę, jedyne dziecko Wielmożnego Johna Whitby, kapitana Royal Navy z którą miał dwóch synów.

Ich drugi syn, sir William Cornwallis-West, Pan na Zamku Ruthin w Hrabstwie Denbigh i posiadłości Newlands w Hrabstwie Hants, przyjął dodatkowe nazwisko Cornwallis przed nazwiskiem West. Urodził się 20 marca 1835 roku. Poślubił 3 października 1872 roku Mary, córkę pastora Fredericka FitzPatricka z Cloone w Hrabstwie Leitrim z jego małżeństwa z Lady Olivią, córką sir Thomasa, II markiza Headford i posiada oprócz pozostałego potomstwa córkę Mary Theresę Olivię, która 8 grudnia 1891 roku poślubiła księcia Hansa Heinricha von Pless.

Hochbergowie między Polską, a Niemcami

Podczas gdy księżna Daisy przebywała na francuskiej Riwierze i w Monachium, gdzie poświęcała się pisaniu pamiętników i lizaniu ran po nieudanym małżeństwie, jej mąż Jan Henryk XH von Hochberg oraz trzech ich synów, niespodziewanie zdali sobie sprawę, że ich rodzinne majątki w Książu i Pszczynie znajdują się już w dwóch innych krajach. Zapraszam do poznania historii ich przepraw  z polskim rządem oraz niemieckim biznesem. Oto opowieśc o upadku potęgi finasowej Hochbergów i jego przyczynach.

 

 

Na zdjęciu Jan Henryk XV von Hochberg, zmarł 1938 w Paryżu

Opr. Mateusz Mykytyszyn

 Po I wojnie światowej Jan Henryk XV, baron na Książu i książę Pszczyński opowiedział się przeciwko powrotowi Górnego Śląska do Polski. Obawiając się jednak trwającej w Niemczech rewolucji zmian demokratycznych, którego mogłyby doprowadzić do wywłaszczenia jego majątków poparł koncepcję utworzenia Wolnego Państwa Śląskiego. Podobno miał ambicje stanąć na jego czele i marzył o tytule arcyksięcia.  Książę był właścicielem dwóch kompleksów włości uważanych za największe w Rzeszy. Były to dwa odrębne w administrowaniu tzw.  fidelkomisy – dobra niepodzielne i niesprzedawalne, zagwarantowane konstytucyjnie i przechodzące wyłącznie z ojca na najstarszego syna lub stryja. Fidelkomis dolnośląski z zamkami w Książu i Wałbrzychu (dzisiejsza Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa) obejmował prawie 13 tys. ha, 3 kopalnie węgla kamiennego, zakłady przemysłowe i uzdrowisko Bad Salzbrunn (Szczawno Zdrój). W końcu lat 20-tych ubiegłego stulecia fidelkomis wałbrzyski popadł w ruinę i groziło mu przejęcie przez wierzycieli. Cała nadzieja rodziny leżała wiec w fidelkomisie pszczyńskim, w skład którego oprócz ziemi uprawnej i lasów wchodziło 10 kopalń, 2 elektrownie, cegielnie, kamieniołomy, browary – w tym Browar Książęcy w Tychach, największy w II Rzeczypospolitej.

Jan Henryk XV oraz jego synowie zabezpieczając się przed ewentualnym wywłaszczeniem ich przez władze polskie przyjęli obywatelstwo polskie. Najstarszy z nich Jan Henryk XVII, zwany w rodzinie Hanselem, miał ambicję dokonania wielkich przedsięwzięć gospodarczych i zamieszkał w Pszczynie, jego ojciec wraz z nową, hiszpańską żoną Klotyldą pozostawał w rodzinnym gnieździe czyli Książu.

Polonizacja i Volksbund

Zarówno książęta pszczyńscy, jak i zarządcy ich dóbr działali na korzyść kapitału niemieckiego, dążyli do zachowania marki na Górnym Śląsku oraz ustanowienia granicy celnej z Polską. Prestiżowe stanowiska w ich przedsiębiorstwach zarezerwowane były prawie wyłącznie dla Niemców, choć wśród górników znajdowali się zarówno Niemcy, jak i Polacy.

Te działania wywołały bardzo ostrą reakcję wojewody śląskiego Michała Grażyńskiego, który podjął walkę o polonizację przedsiębiorstw książąt pszczyńskich. Gdy zawiodły pertraktacje administracja polska wymierzyła im ogromne podatki dochodowe. Na tym tle wybuchł w 1930 roku wielki spór, który toczył się przez pięć lat. Trzeba przyznać, ze obie strony popełniły nadużycia: właściciele dóbr pszczyńskich rzeczywiście zaniżali dochody, zaś władze wymierzały podatki arbitralnie wbrew przepisom, które mówiły o konieczności uzgodnienia wysokości należności z podatnikiem. Jan Henryk XVII złożył w Lidze Narodów petycję, w której opisywał własną wersje konfliktu podatkowego. Uznał się za prześladowanego politycznie, stwierdził, że władze polskie mszczą się za jego działalność w Volksbundzie (był honorowym prezesem tej nacjonalistycznej organizacji Niemców zamieszkujących na Śląsku). Petycja nabrała rozgłosu. Poparł ją rząd niemiecki, który wniósł w tej sprawie oficjalną skargę na rząd polski do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

Dopiero dojście do władzy Adolfa Hitlera, jego początkowo ugodowa postawa wobec Polski, dążenie do wyciszenia konfliktów na pograniczu spowodowały wycofanie poparcia Niemców dla książąt pszczyńskich.

Hansel na cenzurowanym

Jan Henryk XVII von Hochberg, zmarł w 1984 w Londynie

Coraz bardziej palił się grunt pod stopami von Plessów. Wystawny tryb życia, utrzymywanie rodowych zamków w Książu i Pszczynie, a także willi i pałaców we Wrocławiu, Berlinie, Saksonii, Monachium i na francuskiej riwierze pochłaniało miliony. Natomiast zyski fidelkomisu malały. Kopalnie i majątki ziemskie Hochbergów przynosiły straty. Próbując ratować się przed ruiną, Jan Henryk XVII wpada na pomysł wybudowania dwóch wielkich fabryk nawozów sztucznych, na które pod koniec lat 20-tych było ogromne zapotrzebowanie. Brakowało mu jednak pieniędzy na przeprowadzenie inwestycji. Wraz ze wspólnikami założył pięć fikcyjnych spółek akcyjnych, z których żadna nie miała kapitału, ale które nawzajem żyrowały sobie kredyty zaciągane w bankach szwajcarskich, niemieckich i polskich. W 1931 roku wybuchła z tego powodu wielka afera, a sprawy sądowe toczyły się do wybuchu II wojny światowej…

W tej sytuacji władze polskie podjęły w 1934 roku decyzję o ustanowieniu przymusowego zarządu komisarycznego nad dobrami pszczyńskimi. Jan Henryk XVII nie mogąc się pogodzić z tą decyzją skierował do londyńskiego „Times’a” bardzo ostry w tonie list otwarty. Publikacja wywołał w Polsce ogromne poruszenie, oskarżono księcia o zdradę, nawoływano nawet do umieszczenia go w Berezie Kartuskiej. W konsekwencji zabroniono mu przyjazdu do Polski. Przebywał odtąd na przemian w Książu i w Londynie zasypując Ligę narodów petycjami. Tymczasem zarząd przymusowy doprowadził do prawie całkowitej polonizacji fidelkomisu. W 1939 roku w dobrach von Plessów na 442 urzędników tylko 25 było narodowości niemieckiej (wcześniej Niemcy stanowili przeszło 90 proc urzędników). Był to jeden z największych sukcesów wojewody Grażyńskiego.

Koniec śląskiej potęgi

Aleksander von Hochberg, zmarł w 1984 na Majorce

Po serii skandali związanych z osobą Jana Henryka XVII wystąpili przeciwko niemu młodsi braci, Aleksander i Bolko. W 1936 roku majątek pszczyński przejął de facto  Aleksander, zwany w rodzinie Lexelem. Chociaż niemal całe dorosłe życie spędził w Książu i Monachium kreował się na Polaka, przyjął polskie obywatelstwo. Rzecz o tyle pikantna, że wcześniej był członkiem SA.  6 sierpnia tego roku stary Jan Henryk XV w liście do prezydenta Ignacego Mościckiego prosi o rozwiązanie fidelkomisu pszczyńskiego z uwagi na „rezultaty niefortunnej gospodarki poprzednich plenipotentów i ogólnie ciężką sytuacje finansową moich dóbr”. Fidelkomis został rozwiązany na mocy ustawy Sejmu z 7 lipca 1937 roku. Własność von Plessów skurczyła się do jednej czwartej stanu z 1932 roku.

W styczniu 1938 roku umarł w paryskim Hotelu „Ritz” 77-letni Jan Henryk XV. Tytuł książęcy odziedziczył najstarszy syn Hansel, natomiast dobrami w sposób zresztą bardzo nieudolny zarządzał w dalszym ciągu niepoprawny homoseksualista i utracjusz, Aleksander.

Po wybuchu wojny, 3 września 1939 roku Jan Henryk XVII zostaje internowany w Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie na wniosek polskiej ambasady w Londynie. W czasie internowania przyjął obywatelstwo angielskie, a pod koniec wojny służył już w armii brytyjskiej. Po wojnie pozostał w Anglii, gdzie zmarł bezpotomnie w 1984 roku.

Aleksander w 1941 roku wstąpił jako ochotnik do armii polskiej w Wielkiej Brytanii, walczył we Włoszech w składzie II korpusu generała Władysława Andersa. Otrzymał stopień podporucznika. Po wojnie starał się o powrót do Polski i odzyskanie majątku, lecz został on upaństwowiony już w 1945 roku. Zmarł w miesiąc po starszym bracie w swojej posiadłości na Majorce.

Podczas opracowywania artykułu korzystałem z cyklu  tekstów „Saga Rodu Hochbergów”, autorstwa Krzysztofa Pilawskiego, publikowanych w „Sztandarze Młodych” w 1988 roku.

 

 

O pamiętnikach Daisy i poświęconej jej literaturze

Na zdjęciu nigdy niewydany w Polsce, drugi tom pamiętników księżnej Daisy, „From my private Diary” opublikowany w Londynie w 1931 roku

Okazuje się, że „daisofile” i „daisolodzy” mieszkają na całym świecie, o czym dowiedziałem się z rocznego podsumowania wordpress. com. Wiele nas także w Polsce.  Niedawno udało mi się nawiązać kontakt z Martą Dąbrowską z Bielska-Białej. Okazuje się, że ta miłośniczka Daisy von Pless (i to z prawdziwego zdarzenia) napisała pracę magisterską ” Stroje i biżuteria księżnej Marii Teresy  Hochberg von Pless”. To bogate w informacje i doskonale udokumentowane dzieło ciągle czeka na wydanie. Marta zgodziła się na publikację wybranych fragmentów na moim blogu. Jestem zaszczycony i bardzo dziękuje.

Poniżej rozdział „stan badań”, który wyjaśnia obszernie kwestie pamiętników Daisy oraz poświęconej jej literatury.

Najważniejszym źródłem o samej Daisy są jednak pamiętniki, które po sobie pozostawiła. Przez całe swoje życie księżna prowadziła zapiski, które w 1928 roku postanowiła zredagować i opublikować. Ze względu na osobę autorki są one najbardziej wiarygodne i rzetelne. Jednocześnie, jak sama przyznaje: „wertując moje stare pamiętniki dostrzegam, że czasem łatwiej potrafię sobie przypomnieć błahą sprawę niż ważną”…Na rynku wydawniczym ukazały się kolejno trzy tomy. Pierwszy z 1928 roku nosi tytuł Daisy Princess of Pless by Herself . Traktuje on pokrótce o życiu księżnej do momentu zakończenia I wojny światowej, kładąc w głównej mierze nacisk na stosunki między Anglią a Niemcami, okoliczności wybuchu wojny oraz przebieg działań wojennych. Pamiętnik doczekał się w samym 1928 roku czterech wydań, a wedle słów Marii Małgorzaty z Radziwiłłów Franciszkowej Potockiej było ich aż sześć w ciągu kilku miesięcy . Niemiecka dwutomowa wersja została ocenzurowana ze względu na nieprzychylne komentarze księżnej dotyczące zarówno rodziny cesarskiej jak i całego kraju . Książka wzbudzała wówczas wielkie emocje i naraziła Daisy na liczne ataki prasy. Jej tytuł był zapewne nawiązaniem do słów księżnej: „tak, wszyscy tańczycie na wulkanie”  wypowiedzianych w lipcu 1914 roku, tuż przed wybuchem I wojny światowej. W Polsce po raz pierwszy pamiętnik księżnej „Taniec na wulkanie” pojawił się w tłumaczeniu Franciszka Bekiersza we fragmentach na łamach „Pszczyńskiego Ilustrowanego Orędownika Kulturalnego”, później „Pszczyńskiego Niezależnego Orędownika Kulturalnego”, a następnie „Orędownika Kulturalnego” .

Niemieckie wydanie jednego z tomó pamiętników księżnej

Polska edycja wydana dopiero w 2002 roku pod tytułem Taniec na wulkanie 1873-1918 ma wiele nieprecyzyjnych tłumaczeń, dodatkowo niektóre fragmenty zostały zupełnie pominięte. Dlatego wydało mi się konieczne sięgnięcie do wydania brytyjskiego, które wyjaśniło i skorygowało wiele niejasności. Dodatkową wadą polskiej edycji są ilustracje umieszczone w tekście, które nie tylko mają bardzo złą jakość, ale w dodatku mylnie utożsamiają księżną Daisy z postaciami znajdującymi się na owych zdjęciach . Kontynuacją wspomnień księżnej był tom drugi – From My Private Diary opublikowany w 1931 roku . Jego wydanie nowojorskie nosi tytuł Better left Unsaid . Sama księżna wymyśliła tę nazwę dla drugiego tomu, o czym pisze w pierwszym rozdziale swojego pamiętnika . W publikacji tej Daisy skupiła się tym razem na kulisach książęcego życia, które dla ówczesnych czytelników było światem zgoła niedostępnym. W swych rozważaniach powraca do minionych lat oraz podaje różne ciekawe przykłady noszonych przez siebie kreacji oraz wyrobów jubilerskich. Ostatni tom What I left Unsaid z 1936 roku  stanowi uzupełnienie dwóch poprzednich wydawnictw; w tym samym roku ukazało się jeszcze jedno wydanie. Na stronach książki księżna przedstawia swoje przemyślenia w kwestii polityki, życia na salonach oraz na temat jej przyjaciół i rodziny na tle czasów, w których przyszło im żyć. W 1950 roku w Londynie powstała publikacja The Private Diaries of Daisy Princess of Pless. 1873-1914, która była selektywnym połączeniem pierwszych dwóch tomów. Zachował się także rękopis pamiętnika księżnej, który bez naniesionych korekt daje pełniejszy obraz jej przemyśleń. Daisy zaczęła regularnie pisać swój diariusz podczas wizyty w Anglii (10 sierpnia 1894 roku) ; w okresie od lipca 1897 roku do września 1902 roku nastąpiła przerwa w jego prowadzeniu . Rękopis My Diary 1894-1896 jest obecnie zdeponowany w Muzeum Zamkowym w Pszczynie przez wnuka księżnej Daisy, księcia Bolka von Hochberg i jego córkę hrabinę Felicitas. Przesłanki o istnieniu kolejnych tomów nie zostały potwierdzone przez autorkę niniejszej pracy . Poza tym sama księżna w ostatnim tomie umieszcza znamienne słowa: „patrząc na moje dwie poprzednie książki […]” , co jednoznacznie wskazuje, iż nie wydano ich więcej niż trzy.

Pierwsze (niepełne) polskie wydanie pierwszego tomu pamiętników księżnej Daisy 

Księżna Daisy jako postać dobrze znana w swych czasach, a zapomniana przez ostatnie lata, doczekała się kilku publikacji książkowych. Wśród europejskich publikacji o Daisy najwięcej powstaje dziś w Polsce. Barwna postać księżnej od lat inspiruje autorów wydawnictw popularnonaukowych, a nawet literatury dla dzieci . Są to jednak kilkuzdaniowe wzmianki czysto faktograficzne, przeplatane anegdotami i fikcją literacką. Duże zainteresowanie osobą księżnej można tłumaczyć przede wszystkim jej niezwykłym życiem i śmiercią owianą tajemnicami, a zwłaszcza legendą o sznurze pereł. Więcej informacji o Daisy zamieścił Alfons Szyperski w książce Zamek Książ, która miała być w zamiarze przewodnikiem po kompleksie zamkowo-parkowym . W istocie powstała publikacja bardzo skrupulatnie oddająca zarys historyczny budowli  i jej właścicieli. Autor zamieścił także liczne fragmenty z pamiętnika księżnej, kładąc jednak nacisk na kwestie polityczne .

Zamieszanie wywołało ukazanie się w 1989 roku książki Andrzeja Koniecznego Sekrety Białej Damy z popularnonaukowej serii Śląskie Epizody Historyczne. Autor wprowadził wiele nieścisłości i zafałszował prawdziwy obraz życia Daisy, dość dowolnie posługując się informacjami z pamiętników księżnej i z przedwojennych artykułów prasowych. Konieczny „obsesyjnie śledząc losy naszyjnika” z pereł stworzył barwną powieść sensacyjną, przeplataną fikcyjnymi dialogami . Niestety na książce Koniecznego bazują kolejni autorzy. Bogna Wernichowska w rozdziale Zamiast zakończenia. Dama z perłami zamykającym polską edycję wspomnień księżnej przytacza nieprawdziwe informacje zawarte w Sekretach Białej Damy . Także w artykule dla „Zabytków” i „Focus Historia” Jolanta Lamparska inspirowana Koniecznym opisuje historię kilkumetrowego sznura pereł . Sporo miejsca księżnej poświęcił Alojzy Łysko w Słowniku biograficznym ziemi pszczyńskiej.

Książka wydana w 2002 roku nosząca tytuł Księżna Daisy Pani na Książu i Pszczynie współautorstwa Beaty Górnioczek oraz Bronisławy Jeske-Cybulskiej była niewątpliwie pierwszą pozycją na polskim rynku wydawniczym, która pretendowała do pełnej i rzetelnej biografii księżnej . Charakteru naukowego miały nadać odwołania do źródeł – dokumentów zgromadzonych w Archiwum Państwowym we Wrocławiu oraz w Katowicach, Oddział w Pszczynie. Jednak czytając publikację nie odnosi się wrażenia kompetentnego opracowania tematu. W większości przypadków informacje nie posiadają przypisów. Zaskakującym jest odkrycie, iż pamiętniki księżnej, na które powołują się autorki w rzeczywistości nigdy nie powstały . Może to nasuwać wniosek, że książka pomimo dobrych chęci, stała się publikacją popularną, nastawioną na przyswajalną narrację i wartką akcję. Niemniej jednak należy docenić fakt dotarcia do informacji archiwalnych nigdy dotąd niepublikowanych i ich fragmentarycznego przedstawienia.

Najpełniejszymi jak dotąd, bo poprzedzonymi wieloletnimi badaniami, książkami o Daisy są publikacje W. Johna Kocha. Autor bazował na najbardziej wiarygodnych źródłach dotyczących księżnej: na rozmowach z członkami rodziny, przyjaciółmi, na korespondencji oraz dokumentach archiwalnych, a przede wszystkim na pamiętnikach Daisy, także tych niepublikowanych . Jego prace są tym cenniejsze, że zostały napisane przez człowieka, który wychowywał się w czasach, kiedy były jeszcze żywe wspomnienia o księżnej. Jak sam wyznaje „wzrastałem, jeśli tak można powiedzieć, jako sąsiad Daisy, która w czasie mojego dzieciństwa stała się odległą, prawie legendarną postacią. Dorośli w Wałbrzychu, wspominali ją z uczuciem i nazywali „Nasza Daisy”. Gdy dowiedziałem się, że Daisy księżna pszczyńska opublikowała swoje pamiętniki […] podjąłem szybką decyzję napisania biografii tej nietuzinkowej kobiety” . Po raz pierwszy Koch poświęcił Daisy kilka stron w książce o zamku Książ z 1986 roku, bogato ilustrowanej dotychczas niepublikowanymi fotografiami przedstawiającymi księżną, jej rodzinę, zamkowe wnętrza oraz okolicę .

Kolejne publikacje Kocha Daisy von Pless – Fürstliche Rebellin z 1990 roku  i Daisy Princess of Pless – A Discovery z 2002 roku  traktowały już wyłącznie o życiu księżnej. Ta druga, wydana w 2007 roku w przekładzie polskim nosi tytuł Daisy. Księżna pszczyńska . W tej książce Koch przedstawił księżną jako udzielającą się charytatywnie i energicznie działającą reformatorką społeczną. Skupił się na jej roli w mediacji między przywódcami zwaśnionych państw oraz na aktywnym niesieniu pomocy rannym żołnierzom podczas I wojny światowej. O księżnej Daisy napisano już wiele, a w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej publikacji. W większości z nich zawarte są jednak wyłącznie wzmianki dotyczące faktów biograficznych. Natomiast autorzy szukający sensacji fałszują jej prawdziwy wizerunek oraz mnożą niepotwierdzone informacje. Stosunkowo mała ilość publikacji traktujących o strojach i biżuterii stanowiła inspirację do podjęcia tego tematu.

Stosunkowo często wzmianki o Daisy pojawiają się także w lokalnej i krajowej prasie . Większość z nich rozważa jednak przede wszystkim kwestię pereł księżnej, które nieustannie stanowią przedmiot kontrowersji. Informacje o Daisy pochodzą także z Muzeum Zamkowego w Pszczynie, które z okazji sześćdziesięciolecia muzeum w 2006 roku zorganizowało czasową wystawę Daisy von Pless: Szczęśliwe Lata. Czterdzieści dwie fotografie przywiezione z londyńskiego Victoria & Albert Museum przedstawiały Daisy, jej rodzinę oraz przyjaciół . Wystawie towarzyszyła broszura, w której zamieszczono część reprodukcji fotografii i obrazów będących w posiadaniu Muzeum . W tym samym czasie otwarto równolegle wystawę Pszczyńscy Hochbergowie. 1847-2007, którą można oglądać do chwili obecnej. Eksponowane są przedmioty związane z księżną: portrety, fotografie, rękopis pamiętnika, laska oraz pasek ze zbiorów Muzeum . Również na wystawie Książę idzie na polowanie można odszukać fotografię księżnej, ukazującą jej zamiłowanie do polowań. Daisy zainspirowała także twórców filmowych. Film Filipa Bajona Magnat (w wersji telewizyjnej pod tytułem Biała wizytówka) z 1986 roku opowiada o losie magnackiej rodziny von Teuss, mającej swój pierwowzór w książętach pszczyńskich.

Powyżej zamieściłem z nielicznymi skrótami fragment pracy magisterskiej Marty Dąbrowskiej. Z mojej strony jeszcze krótko o książkach, których księżna Daisy von Pless nie jest bohaterką, ale stanowiła dla ich autorów inspirację. Zazwyczaj jednak inspirowała historia słynnych pereł, która nie ma jednak swojego odzwierciadlenia w prawdzie historycznej. Jest też książka o dziewczynie, która przenosi się w czasie i …zostaje księżną Daisy.

„Pan Samochodzik i perły księżnej Daisy” to tom 76 cyklu, który rości sobie prawo do kontynuacji słynnych książek Zbigniewa Nienackiego. Jego autorką jest Iga Karst, a  swoją premierę miał we wrześniu 2005 roku. 148-stronnicową książkę przygodową wydało Wydawnictwo Warmia.  Oto opis fabuły ze sklepu internetowego sprzedającego pozycję.  „Zosia i Jacek jadą na plenerowe zdjęcia do Zamku Książ, połączone z nagraniem teledysku nowej piosenki Zosi, która robi karierę w branży muzycznej. Wkrótce do rodzeństwa dołącza stryj Tomasz N.N., który przybywa, by zająć się sprawą dewastacji starych krypt w okolicznych miejscowościach. Okazuje się, że ktoś poszukuje w nich legendarnego naszyjnika księżnej Daisy Hochberg von Pless. Podejrzenia padają na Jerzego Baturę, choć nie ma pewności, że przebywa on w Sudetach. Zanim cała sprawa zostanie wyjaśniona, Zosia zdąży zakochać się w synu zarządczyni zamku, obejrzy magiczną księgę koczującego w pobliskim parku tajemniczego walona i spędzi noc uwięziona w podziemiach Książa. Bohaterowie odwiedzą wrocławskie archiwum, a także pojadą do drugiej rezydencji Daisy – Pszczyny – gdzie po dość brawurowej akcji zostanie schwytany Jerzy Batura.”

Daisy von Pless inspiruje także aspirujących do miana twórców literatury pięknej także zagranicą. W listopadzie 2006 roku wydawnictwo Publishamerica wypuściło na rynek liczącą również 148-stron książkę pod tytułem „String of pearls” czyli „Sznur pereł”. Jej autorką jest  Alexandra Taylor-Daye, a w internecie można ją kupić za około 20 euro.  Oto opis fabuły z obwoluty książki: „Kiedy 21-letnia Julie Wahlen kupuje w sklepie z antykami zwykły sznur pereł, nie zdaje sobie sprawy, że wkrótce zostanie ogarnięta obsesją na punkcie jego pierwotnej właścicielki: Daisy Cornwallis-West, Księżnej of Pless. Po odkryciu w lokalnej bibliotece pamiętników księżnej Daisy, Julie zdaje sobie sprawę, że perły można określić na wiele sposobów, ale z pewnością nie jako zwyczajne. Podróżuje do Anglii i Polski z nadzieją na odkrycie tajemnic otaczających tę szlachecką córkę. Poprzez wizje z królewskiego świata i sny o tajemnicy, Julie podróżuje w czasie, spaja teraźniejszość z przeszłością, fakty z fantazją i staje się…. księżną Daisy. .

2011 in review

The WordPress.com stats helper monkeys prepared a 2011 annual report for this blog.

Here’s an excerpt:

A New York City subway train holds 1,200 people. This blog was viewed about 4 700 times in 2011. If it were a NYC subway train, it would take about 4 trips to carry that many people.

Click here to see the complete report.