Hall główny w stylu empire w szczawieńskim Grand Hotelu to bardziej sala klubowa, niż poczekalnia. Folder uzdrowiska z 1913 roku

„Widziałam plan nowego hotelu w Szczawnie, który będzie pod dachem za dwa tygodnie.  Zamierzam wszystko zaprojektować sama, w tym len, srebro i porcelanę” – pisała w swoim pamiętniku w listopadzie 1909 roku księżna Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless  znana wszystkim jako księżna Daisy. Dawny Grand Hotel, a dziś Dom Zdrojowy świętował niedawno 100-lecie swojego istnienia. Wszystkie fotografie i ich opisy pochodzą z portalu http://wroclaw.hydral.com.pl

 

Mateusz Mykytyszyn

Imponujący obiekt jest jedną z najpiękniejszych budowli sanatoryjnych w Polsce. Powstał na przełomie 1909 i 1910 roku z inicjatywy rodziny Hochbergów, właścicieli pobliskiego Książa. W momencie oddania do użytku Grand Hotel był największym i najnowocześniejszym hotelem na Śląsku. Położony jest w centrum Szczawna-Zdroju, pomiędzy zabytkowymi parkami o bogatej i różnorodnej roślinności i w pobliżu Zakładu Przyrodoleczniczego.

Dom Zdrojowy – dawny Grand Hotel – na przedwojennej pocztówce

Daisy o dywanach

W niezwykle poczytnych w okresie międzywojennym pamiętnikach księżnej Daisy u nas wydanych pod tytułem „Taniec na wulkanie”, autorka opisuje kulisy powstawania projektu budowli, która do dziś zachwyca odwiedzających podwałbrzyskie uzdrowisko „..Projekt pokoju muzycznego w stylu Ludwika XV, wielkiej dębowej jadalni i korytarza z jedną ubikacją i łazienką na końcu uważam za absurdalny. Kazałam dodać dwie łazienki i ubikacje – w środku i po drugiej stronie korytarza. Dyrektor generalny Keindorff i architekt von Pohl kłócili się, że to niepotrzebne dodatkowe koszty, jako, że ludzie nie będą ich używali. Ale odpowiedziałam, że ludzie, których spodziewają się przyciągnąć tym przepychem, będą ich używali.”. Na stronice książęcych memuarów trafiły nawet takie detale jak kwestia zakupu dywanów  i związane z nią kontrowersje. Fragment ten pokazuje społecznikowskie zaangażowanie pani na Książu


  Słowa jadalnia, albo stołówka nie przystoją do tak eleganckiego miejsca. Może bardziej adekwatnie będzie – Wielki Pokój Stołowy? Zdjęcie z folderu reklamowego uzdrowiska z 1913 roku

„…Natomiast łatwo przystali na moją propozycję, aby dywany zamówić w naszym domu towarowym w Wałbrzychu. Keindorff powiedział, że możemy je dostać o 20 proc. taniej. Oburzyłam się, jeśli tak zrobimy całe miasto będzie przeciwko nam. Vater (książę pszczyński, teść Daisy – przyp. red) wybudował sklep, aby służył naszym górnikom i pracownikom, którzy mogli tu kupować po kosztach zakupu. Ta kwestia była już poruszana w prasie: pisano, że książę pszczyński wykupuje towary. To było nieprawdą. Hans napisał do cesarza wyjaśnienie, że nie on wybudował sklep, ale Vater. Korzystali z niego tylko górnicy i robotnicy, my na tym nie zarabialiśmy… Gdybyśmy poszli za radą dyrektora i architekta, sprzeniewierzylibyśmy się zamysłowi Vatra

Spacer na promenadzie

Maż pozwolił Daisy zająć się wszystkim, łącznie z zaprojektowaniem wnętrz, wyborem pościeli, sreber i porcelany. Efekt, jaki osiągnęła, zachwycał gości. Książę Pless był dumny i z hotelu i z żony. Kiedy Grand był gotowy, Hochbergowie często wybierali się tam w niedzielę na obiad. Potem spacerowali po parku zdrojowym lub siadali na promenadzie, aby posłuchać orkiestry. „Musieliśmy wracać do domu. Tłumy ludzi wszędzie za nami chodzili” – żaliła się księżna.

Sława szczawieńskiego Grand Hotelu sięgała poza granice kontynentu. Gmach robił imponujące wrażenie, nie tylko na gościach, ale osobach profesjonalnie zajmujących się architekturą. To właśnie Dom Zdrojowy w Szczawnie-Zdroju  posłużył jako wzór do budowy Grand Hotelu w Sopocie. Gośćmi Granda byli przedstawiciele rodów arystokratycznych z całej Europy. We wrześniu 1913 roku w Grand Hotelu mieszkali cesarz Niemiec Wilhelm II oraz Winston Churchill, I Lord Admiralicji Wielkiej Brytanii.

Hochbergowie długo się jednak hotelem nie cieszyli. Skończony przed wielką wojną, nie zdążył przynieś korzyści z zainwestowanych w nim dużych  pieniędzy. „Pieniądze na hotel, ponad 1 milion marek, są pożyczone na 4,5 proc. Jeśli hotel będzie przynosił zysk, zarobi i tak tylko na 2,5 procent, na pozostałą część trzeba przeznaczyć zysk ze sprzedaży wód mineralnych” – pisała Daisy w swoich pamiętnikach.

Budynek posiada trzy piętra i dysponuje blisko 300 miejscami noclegowymi w 126 pokojach. W dzisiejszym Domu Zdrojowym znajdują się 3 sale prelekcyjne, mogące pomieścić prawie 200 osób, 3 jadalnie, sale rehabilitacyjne, gabinety lekarskie, pracownie spirometrii oraz badań serca.

Nowocześnie wyposażony budynek zachował czar i atmosferę z początku XX wieku, a wielu kuracjuszy właśnie tu przyjeżdża na wypoczynek i pobyt rehabilitacyjny. Majestatyczna sylwetka wciąż jest najbardziej charakterystycznym symbolem Szczawna-Zdroju. Budynek szczęśliwie ominęła wojenna zawierucha i u przebywających tu gości wciąż budzą zachwyt kryształowe żyrandole, marmurowe kominki, wielkie lustra, bogata sztukateria czy wspomniane wcześniej mosiężne klamki – elementy, które w dużej mierze są spuścizną po księżnej Daisy.

Na trzech kolejnych fotografiach hall główny Granda na pocztówkach z lat 30-tych ubiegłego stulecia

 

Bar w hotelu Śląski Dwór. Ciekawostka – na półkach stoją butelki słynnego francuskiego szampana Mumm – charakterystyczne etykiety z (czerwonym) ukośnym pasem. Wydawcą kartki było znane wydawnictwo A. Torzewskiego ze Szczawna.

Sala bankietowa w latach 30-tych ubiegłego stulecia

 Elegancki salon w Grand Hotelu. Zdjęcie z folderu reklamowego Szczawna z 1913 roku

Parter skrzydła południowego dzisiejszego Domu Zdrojowego zajmowały instalacje do inhalacji podawanego pod ciśnieniem aerozolu z wodą źródlaną. Dziś w tych pomieszczeniach mieści się klub fitness. Zdjęcie z powojennego folderu reklamowego uzdrowiska

Jedna z 3 sal do zbiorowego inhalowania na parterze skrzydła południowego obecnego Domu Zdrojowego

Jedna z dwóch sal z pojedynczymi aparatami do inhalowania na parterze skrzydła południowego

Sypialnia w apartamencie szczawieńskiego Grand Hotelu. Zdjęcie z folderu reklamowego uzdrowiska z 1913 roku

Elegancki pokój w szczawieńskim Grandzie

Jeden z pokoi – z kolekcji Woytiego D. (Londyn-Szczawno)

Kurhotel Schlesischer Hof – taras letni z tyłu budynku

Udekorowany podjazd pod Grand Hotel z okazji pobytu w Szczawnie cesarza Wilhelma II w dniach 7-9.09.1913 r. Cała trasa przejazdu z dworca kolejowego do hotelu była przyzdobiona girlandami i ozdobną kolumnada. Zdjęcie dzięki uprzejmości p. P. Pączkowskiego

Portal dawnego Grand Hotelu

Grand Hotel już jako Schlesischerhof

Taras Domu Zdrojowego przed II wojną światową

  Szczawno Zdrój (Bad Salzbrunn) – reklamówka uzdrowiska z 1914r. przedstawiająca Grand Hotel (kwaterę cesarską w 1913r.) i informująca m.in. o 25 km ścieżek promenadowych

Jedna z ostatnich pocztówek Granda, wtedy znanego już jako „Śląski Dwór” wykonana w czasie II wojny światowej

Reklamy