Willa przy Ismaninger Strasse 95 dzisiaj. Wybudowany w podobny stylu dom w Wałbrzychu przy ul. Moniuszki 43 był ostatnią rezydencją Daisy von Pless. W porównnaiu do will monachijskiej wypada dzis bardzo blado. Piekny budynek niestety niszczeje

Na zdjęciu Daisy von Pless w swoim „okresie monachijskim”

Po rozwodzie z Janem Henrykiem XV von Hochbergiem, księciem von Pless, jego angielska żona, słynna Daisy opuściła Książ i zamieszkała w luksusowej willi w Monachium. W dzisiejszym wpisie opowieść o perturbacjach związanych z przekazaniem domu, a także homoseksualnych orgiach, do których dochodziło za jego zamkniętymi drzwiami.

Mateusz Mykytyszyn

Ostateczny protokół rozwodowy między Janem Henrykiem XV von Hochbergiem, Księciem Pszczyńskim i baronem na Książu, a jego pochodzącą z Anglii żoną Daisy został podpisany przez obie strony 2 października 1922 roku i uzyskał moc prawną po ogłoszeniu w sądzie berlińskim 4 grudnia 1923 roku.  Hans okazał się szczodry, zapewniając żonie poziom życiowy do którego była przyzwyczajona i który odpowiadał jej pozycji. Były mąż zobowiązał się do opłacenia służby i osób towarzyszących , zakupu i utrzymania samochodu, a także zapewnienia odpowiednich apanaży. Na mocy porozumienia Daisy otrzymała także rezydencjonalna willę Les Marguerites w La Napoule na Riwierze oraz główną rezydencję w Monachium przy  Ismaningerstasse 95.  Zbyt wiele okoliczności i wydarzeń (m.in. przyjęcie przez Hansa i jego synów obywatelstwa polskiego oraz stopniowe uszczuplanie się ich fortuny) sprawiły, że Książę Pszczyński nie mógł się wywiązać ze swych obietnic i podpisanych umów. Po zakupieniu domu w Monachium (położonego przy parku Herzoga, w jednej z najbardziej prestiżowych dzielnic miasta), Daisy zgodziła się przebywać w hotelach, w sanatoriach lub w La Napoule, dopóki nie zostaną w nim przeprowadzone niezbędne remonty. Między Daisy i Janem Henrykiem trwał spór o pełne i punktualne wypłacanie alimentów. Nadzieje księżnej na równowagę finansową okazały się płonne, bo powołanie nowych adwokatów z obu stron jedynie przedłużyło proces sądowy.

Powyżej willa czasach kiedy mieszkali w niej Hochbergowie. Poniżej wykonane niemal z tej samej perspektywy zdjęcie współczesne

Remont bez końca

Jesienią 1924 roku powstał nowy problem kiedy nie sprzyjająca Daisy Administracja Pszczyńska obwieściła, że jej willa w Monachium, jest po remoncie i „już gotowa do zamieszkania”. Spór dotyczył od tej chwili umeblowania, gdyż zgodnie z opinią rezydujących w Wałbrzychu urzędników, w Książu brakowało odpowiednich do tego obiektów i materiałów. Daisy czuła się głęboko urażona, wiedząc, że w podwałbrzyskim zamku o 600 pokojach znajduje się mnóstwo cennych mebli i wszelkiego rodzaju przedmiotów potrzebnych do komfortowego wyposażenia wnętrz. To co ostatecznie przetransportowano do Monachium, było nie do przyjęcia więc reprezentujący Daisy mecenas, wniósł zażalenie z powodu „żałosnego stanu łóżka i nakrycia stołowego”, pochodzącego z Książa. Do tego czasu remont willi monachijskiej pochłonął 154.790 marek, a Administracja Pszczyńska nie bez złośliwości dopytywała w korespondencji „czy to będzie trwało w nieskończoność”.

29 kwietnia 1925 roku reprezentujący księcia Wolfgang Schmidt przedstawił Daisy nieprzekraczalny, dziesięciodniowy termin wprowadzenia się, choć w tym czasie stały tam jedynie dwa łoża, bez materaców i pościeli, nie było zasłon w oknach i jakichkolwiek sprzętów w kuchni. Daisy wprowadziła się do monachijskiego domu jednak dopiero w 1929 roku. To właśnie w tym domu doczekała triumfu jaki przyniosła jej publikacja pisanych przez wiele lat pamiętników, które wydano m.in. po angielsku, niemiecku i francusku. Honorarium autorskie przynajmniej na jakiś czas przyniosło ulgę w tarapatach finansowych, których księżna doświadczała regularnie w latach 20-tych i 30-tych. Daisy polubiła swój nowy dom, który zaczęła urządzać wedle własnego gustu. Wewnętrzny hall monachijskiej rezydencji służył także jako living room. Klatka schodowa była wyłożona ciężkim, niemieckim drewnem. Dla przeciwwagi ściany wyłożono jasnymi brokatami, a w oknach zawisły aksamitne kotary w kolorze wina. Wszędzie też zainstalowano lampy o  pastelowych abażurach, które rozjaśniały ponure pomieszczenia.

Homoseksualne orgie w łóżku Daisy

Hrabia Aleksander von Hochberg, ukochany syn Daisy, który urządzał w jej domu orgie z młodymi mężczyznami

Problem owej, rzekomo fatalnej willi przy ulicy Ismaninger, jeszcze bardziej się zaostrzył, kiedy Daisy postanowiła prowadzić w niej wspólne gospodarstwo z ukochanym synem Aleksandrem zwanym przez wszystkich Lexelem. Wyrafinowany sposób życia i skłonność do luksusu niebotycznie podniosły koszty ich utrzymania. Daisy oficjalnie przekazała synowi pełnomocnictwo do załatwiania jej wszelkich spraw finansowych. Doprowadziło to do chaosu, gdy lekkomyślny Lexel zastawił cenne matczyne futra z soboli i szynszyli, a jako zabezpieczenie dla wierzycieli przekazał jej słynną koronę hrabiny Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Ponadto średni syn von Plessów wywoływał skandal za skandalem. Kuzynka Daisy, Ena FitzPatrick wspominała epizod, którego była świadkiem w monachijskim domu na początku lat 30-tych. Gdy pewnego dnia postanowiła odwiedzić kuzynkę, nie wiedząc, że ta nie wróciła jeszcze z kolejnego wypadu na Lazurowe Wybrzeże, znalazła się w jej domu w środku zorganizowanej przez Aleksandra homoseksualnej orgii. „Nagie, męskie ciała były wszędzie w najróżniejszych pozycjach, w łóżkach, rozciągnięte na stołach, nawet w wannach. Kiedy zobaczyłam dwóch kopulujących młodzieńców w łóżku Daisy, wybiegłam z budynku i moja noga nigdy więcej tam nie stanęła”

W 1933 roku Daisy groziło już zarekwirowanie domu wraz z całym wyposażeniem. W tej skomplikowanej sytuacji Administracja Pszczyńska postanowiła zignorować pełnomocnictwa Lexela i od stycznia 1934 roku posyłać alimenty wprost na adres księżnej. Zaległości w rachunkach księżnej sięgnęły już wtedy ponad 10 tys. marek, a pszczyńscy urzędnicy stwierdzili, że nie są już w stanie pokrywać wydatków na utrzymanie byłej żony Hochberga. Na początku marca 1935 roku starszy syn Daisy, Hansel (późniejszy Jan Henryk XVII, baron na Książu i Książę Pszczyński) odwiedził matkę w Monachium, aby w delikatny sposób zaproponować jej powrót do Książa. O dziwo Daisy na tę propozycje przystała, a jej życie w stolicy Bawarii dobiegła końca. „Nowy rozdział” w Książu to już jednak zupełnie inna historia…

Na deser kilka fotek przedstawiających willę Daisy w Monachium. Dziś ma tam swoją siedzibę mała firma wydawnicza

 

Podczas pisania artykułu korzystałem z książki W.Johna Kocha „Księżna Daisy” oraz z rzadkiej, wydanej w 1993 roku na Sri Lance publikacji „The three of us” autorstwa L.J. Ludovici, opisującej losy m.in. Aleksandara von Pless i Eny FitzPatrick. 

Advertisements