Shri Sir Nripendra Narayan, maharadża Cooch Behar (1862-1911) w paradnym mundurze brytyjskiego 6. kawalerii bengalskiej Księcia Walii

Daleko od zamku Książ, w egzotycznych Indiach i deszczowej Anglii, księżna Daisy von Pless wdała się w platoniczny (czy, aby na pewno…) romans z maharadżą Cooch Behar. Oto opowieść o miłości, która „stać się nie mogła”. Jest w niej wszystko co w klasycznym romansie potrzebne: flirtująca blondynka, wielbiciel o smagłym obliczu, zazdrosna żona oraz nieszczęśliwy wypadek.

Shri Sir Nripendra Narayan, maharadża Cooch Behar przejął władzę po ojcu mając zaledwie rok. Rządził państwem w Zachodnim Bengalu, które obejmowało powierzchnią 1 307 mil kwadratowych i liczyło około pół miliona mieszkańców. Jego księstwo było półautonomicznym krajem w Indiach Brytyjskich (obecnie jest to okręg w indyjskim państwie w zachodnim Bengalu, położony w pobliżu granic z Bhutanem, Bangladeszem i Sikkim). Szacując na podstawie przyznanych mu salw armatnich, Cooch Behar był piątym pod względem ważności pośród brytyjsko_indyjskich państewek. Brytyjczycy chwalili maharadżę za wprowadzony model administracji i próbę zwiększenia reprezentacji obywateli w rządzie. Maharadża był gorącym zwolennikiem monarchii. Brał aktywny udział w kampaniach militarnych w Indiach Brytyjskich. Często gościł też w Londynie i na dworze królewskim. Brytyjskiej opinii publicznej przedstawiano go jako idealnego reprezentanta indyjskiej kasty książęcej, a jego popularności sprzyjała sprawa sportowca, którą cieszył się na świecie. Maharadżowie na równi z przedstawicielami europejskich rodów królewskich przywiązywali dużą wagę do kwestii etykiety. W 1908 roku, król Edward VII zapewnił sir Nripendra Narayana, że „książęta indyjscy przyjmowani w Anglii… będą mieli pierwszeństwo przed książętami i innymi członkami angielskiej arystokracji”.

Księżna Daisy von Pless w wybornej toalecie podczas wizyty na dworze w Berlinie

„Ewa maharadży”

Maharadża spotkał Daisy von Pless po raz pierwszy w Newlands, jednej z posiadłości jej rodziców. Miałą wówczas 14 lat i nazywała się jeszcze Cornwallis-West, a o swoim domu w Książu pod Wałbrzychem prawdopodobnie jeszcze w ogóle nie słyszała. W czasie podróży do Indii w 1896 roku, już zamężna arystokratka przyjęła zaproszenie do Cooh Behar, gdy jej mąż Jan Henryk XV wybrał się na łowy na grubego zwierza do Hyderbadu i Madrasu. Daisy i maharadża przypadli sobie bardzo do gustu. Księżna przebywała w luksusowym pałacu Cooch Behar, olbrzymiej budowli wzorowanej częściowo na pałacu Buckingham. Maharadża miał wówczas 33 lata, a w jego małżeństwie najprawdopodobniej panowała napięta atmosfera, o czym mogą świadczy słowa Daisy z jej pamiętnika: „nie pozostaje wierny maharani, gdy wyjeżdża do Anglii i podróżuje, ale jest jej dobrym przyjacielem i opowiada jej o wszystkim”. Opisujące tę wizytę prostoduszne, gawędziarskie i pełne emocji fragmenty pamiętnika nie są dostatecznym potwierdzeniem, iż księżna znalazła się w centrum miłosnego trójkąta, choć sama otwarcie wyznaje” „Maharadża nazywa mnie panią Ewą, ponieważ Ewa jak mówi, była pierwszą kobietą, która skusiła mężczyznę”.

Lew na kolanach

Podczas pobytu w Daisy w Cooch Behar maharadża (nazywany przez nią „Lwem”) napisał do niej listy, wyznając „Kocham cię bardziej niż cokolwiek lub kogokolwiek na całym świecie” oraz „Wiodę podwójne życie, którego nienawidzę i które sprawia, że czasami czuje się szalony”. Ona zaś potwierdzała w swym pamiętniku: „Jestem po prostu diablicą i chcę jeszcze poczuć jego palce w moich lub jego rękę gładzącą mnie po głowie”. Czytając te słowa, należy mieć jednak na uwadze, że flirt stanowił wówczas powszechnie akceptowaną rozrywkę i w wielu pamiętnikach prowadzonych przed damy epoki edwardiańskiej, autorki rozwodzą się nad tym jak rozkochiwały w sobie adoratorów. Daisy nie stanowiła tu wyjątku. W pamiętniku wspomina flirty z kapitanami Grimstonem i Morleyem. Ten ostatni był w niej zakochany do tego stopnia, że gdy opuszczał panią na Książu, „musiał otrzymać dawkę brandy”. Księżna wyznała w swym pamiętniku, iż czasem wyobraża siebie w roli żony maharadży i jest pewna, że pewnego dnia, on poprosi ja o pocałunek, a ona „naturalnie powinna powiedzieć „nie”, ale choć nie wypada tego wyjawiać, chciałaby, aby to zrobił bez pytania”. Ich związek zwieńczyło dramatyczne wydarzenie z 3 kwietnia 1896 roku.

Sinti Devi, Maharani of Cooch Behar (1864-1932) według księżnej Daisy, najbardziej niezadowolona kobieta, jaką kiedykolwiek spotkała

Wypadek na rolkach i niezadowolona małżonka

Uciekając przed maharadżą podczas wyścigów na rolkach, Daisy upadła i poważnie okaleczyła twarz, w wyniku czego musiała spędzić tydzień z twarzą zawiniętą podwójna białą tkaniną jak „kobieta z haremu”. Maharadża, nieświadomy, że Daisy nie śpi, kilkakrotnie wszedł do jej sypialni i jak zanotowała w pamiętniku- „ukląkłszy przy łóżku, głaskał mnie po czole, trochę mówił i modlił się”. Daisy była przekonana, że żona egzotycznego księcia nie domyśla się uczuć żywionych przez męża do ich jasnowłosego gościa z dalekiego Dolnego Śląska. Księżna obwiniała ją o zgryzoty maharadży i uważała, za „nieco obłąkaną” oraz głupią. Zanotowała też: „patrzy na niego jak kot, jest szaleńczo zazdrosna, mówi każdemu okropne rzeczy na jego temat (co nie jest do końca prawdą, jako, że powiedziała mi, iż chciałaby być uznawana za Europejkę, ale nie myśli jeszcze w sposób europejski i nie posiada europejskiej edukacji, jest osobą o wąskich horyzontach”). Opisując skargi maharani oraz jej chęć separacji z mężem, Daisy skwitowała je słowami: „to najbardziej niezadowolona kobieta, jaką kiedykolwiek spotkałam”.

Nazwa państwa maharadży za sprawą „Opery za trzy grosze” Bertolta Brechta stała się po 1928 roku, sławna w niemieckojęzycznym świecie, a w miarę wzrostu popularności utworu także w Europie i Stanach Zjednoczonych, będąc odtąd synonimem „krańca świata”. Maharadża zmarł nagle 18 września 1911 roku w angielskim kurorcie Bexhill-on-Sea. Osierocił czterech synów i trzy córki. Sinti Devi przeżyła swojego męża o ponad 20 lat, a najstarszego syna widziała na tronie zaledwie przez dwa lata, zanim nie zapił się na śmierć w 1913 roku.Księżna Daisy von Pless zmarła w biedzie w Wałbrzychu w 1943 roku.

Podczas pisania artykułu korzystałem z albumu „Daisy of Pless: the Happy Years” autorstwa Rusella Harrisa oraz „The private diaries of Princess of Pless” wydanych w Londynie w 1950 roku.

 

 

 

Advertisements